Proteściki, petycyjki, podpisiki

Категория: Без рубрики; Публикация: 27 января 2012

Główne wady tych metod to brak determinacji i legalny, kontrolowany przez władze, charakter.

ACTA pokazało już dobitnie, że takie pejsbukowe “akcje” nie działają. Nawet zamieszki, czyli etap protestu, gdzie w końcu dochodzi do czegoś w rodzaju konfrontacji z reżimem, okazują się jedynie sposobem na wyładowanie energii i złości. Ci co wykrzykują groźby i wymachują zaciśniętymi pięściami często uciekają później w podskokach. To jest śmieszne. Media donoszą, że w Kielcach wznoszono okrzyki “Jebać Tuska, Jebać Polskę”. Nic nie znaczące slogany, bez żadnej realnej  możliwości ich spełnienia. Te rzeczy już spowszedniały, rozchodzą się po kościach. Niech sobie będą gdzieś w głównym nurcie.

To co teraz napiszę może być dla wielu szokujące, ale trzeba to napisać, aby oddzielić propertarian od lolbertarian.

Idea propertarianizmu wymaga teraz przelewanej w słusznej sprawie krwi. Tą sprawą musi być obrona własności, najlepiej bezpośrednia.

Są ludzie, którzy próbują postawić się reżimowi, a jednocześnie mogą mieć korzystny propagandowo wizerunek. To ludzie odmawiający płacenia absurdalnych kar lub ścigani za to, że nie posiadają odpowiednich urzędowych pozwoleń. Tacy ludzie muszą zacząć stawiać fizyczny opór. Oprócz proszenia ludzi o wirtualne wsparcie można przecież poprosić ich również o ochronę.

Na co mają iść pieniądze z naszych podatków

Категория: Без рубрики; Публикация: 4 января 2012

Znam 3 dobre odpowiedzi na to pytanie.

  1. Odpowiedź, że “nie powinno być żadnych podatków” jest oczywista.
  2. “Pieniądze mają iść do mojej kieszeni”, też jest dobra, bo mówimy jeszcze o pieniądzach, a nie o państwowych “usługach”.
  3. Najlepszą odpowiedzią jest jednak “pieniądze z podatków mają iść do pieca”.

Prawdziwy propertarianin woli zniszczyć swoją rzecz, niż pozwolić, by została mu ona odebrana bez jego zgody. Zniszczenie po fakcie, gdy i tak nie można tej rzeczy odzyskać, jest równie dobra.

Jeszcze święta

Категория: Без рубрики; Публикация: 25 декабря 2011

Po czym poznać polskich artystów posłusznych reżimowi?

Po tym, że w radiu puszczają kolędy w ich wykonaniu.

Święta, święta…

Категория: Без рубрики; Публикация: 23 декабря 2011

Święta. Dobry pretekst, żeby zastanowić się nad odwiecznym pytaniem „czy Bóg istnieje”.

Odpowiedź można znaleźć w Biblii.

Opisanych jest tam wiele sytuacji, w których Bóg dokonuje cudów lub fizycznych manifestacji i tym samym zyskuje wiernych wyznawców. Adam, Ewa, Abraham, Noe, Jakub… właściwie to większość, jeśli nie wszyscy główni bohaterowie, na apostołach skończywszy.

I to jest właśnie prawidłowa postawa. Najpierw cud, potem wiara. Nic na piękne oczy. Nic za darmo.

Taka tam niewinna zabawa

Категория: Без рубрики; Публикация: 15 декабря 2011

Dawno nie znieważyłem żadnego polityka, czas to nadrobić. Przecież nie po to męczę się z białoruskim hostingiem, żeby pisać poprawne politycznie smuty.

Jest taka zabawa w wymyślanie trafnych znaczeń popularnych skrótów i przeinaczanie nazwisk.

  • Obama – pełne imię: Hussain Kadafi Adolf Osama Obama. Czerwony Murzyn. Największe osiągnięcia: zdobycie Nagrody Nobla za nic, zabicie swojego brata Osamy bin Ladena.
  • Tusk – pełne imię: Donek Mao-Tse-Tusk. Pseudonim przestępczy: Ryży Chuj. Dożywotni Pierwszy Sekretarz III RP.
  • III RP – Trzecia Rzesza Pospolita.
  • Komorowski – pełne imię: hrabia Bulnisław Komuchowski, pseudonim przestępczy: Gajowy. Marionetkowy prezydent III RP.
  • PO – pełna nazwa: PZPO, forma potoczna: POlszewicy. Coraz częściej nazywana po prostu „Partią”, z uwagi na długi czas utrzymywania się przy władzy. Największa obecnie zorganizowana grupa polityczno-przestępcza. Specjalności: POdwyżki POdatków, PObicia przez POlicję.
  • PiS – pełna nazwa: NSDAPiS. Druga co do wielkości grupa polityczno-przestępcza w III Rzeszy Pospolitej. Największe osiągnięcie: usadzenie na fotelu swojego prezyDĘTa (został on później zamordowany w Ka†yniu).

 

Wkurwiające przysłowia

Категория: Без рубрики; Публикация: 13 декабря 2011

Dzisiaj reżim świętuje stan wojenny. Jestem pewien, że w reżimowych mediach roi się od Jaruzela, popisowych akcji ZOMOwców i biadolących szaraczków. U mnie luźniejszy temat.

  1. “Okazja czyni złodzieja”. Czy w innych krajach też tak mówią? Jeśli nie, to w stereotypie Polaka-złodzieja coś musi być. Jeśli usłyszycie te przysłowie od kogoś, lepiej nie zostawiajcie przy nim swoich cennych rzeczy.
  2.  ”Żadna praca nie hańbi”. Mówiący to typ zazwyczaj ma na myśli zawód prostytutki lub śmieciarza i uważa się przy tym za wielkiego liberała. Gdyby jednak był wolnościowcem, to pamiętałby o tym, że istnieją taki zawody jak policjant, celnik czy urzędnik i nie wygadywałby takich głupot. Nawet śmieciarze z jego “tolerancyjnego”, niewypowiedzianego przykładziku, to obecnie powiązana z reżimem mafia, ale tego taki matoł pewnie nie wie.
  3.  ”Chcieć to móc”. Coś tak nieżyciowego i obrzydliwie optymistycznego wypowiada zazwyczaj jakaś menda dossana do reżimowego budżetu. Ewentualnie ktoś, kto chce nas zwyczajnie wkurwić.
  4.  “Przemoc rodzi przemoc”. To już typowy przykład lewackiej propagandy. Jest to ta sama półka co: “przestępca i tak zawsze będzie lepiej uzbrojony”, “lepiej stracić portfel niż życie”, “nadstaw drugi policzek” oraz “przebaczaj wrogom”. W dwie ostatnie brednie, na szczęście mało kto wierzy, a praktycznie nikt się do nich nie stosuje.
  5.  “Pieniądze szczęścia nie dają”. Ja wiem, że jest to w zasadzie prawda, ale nie zmienia to faktu, że za każdym razem, gdy to słyszę, wkurwiam się. Czasami nawet podwójnie, jeśli mówiący jest komuchem, któremu roi się jakaś utopia, w której ma nie być pieniędzy.

 

Korwin

Категория: Без рубрики; Публикация: 30 ноября 2011

Od czasu rozpadu UPR-u obserwuję narastające niezadowolenie wśród ludzi popierających Korwina. JKM-owi wytyka się nieudolność, padają również oskarżenia, że celowo sabotuje on ruch wolnościowy. Nieudolność jest faktem, tego drugiego nie chciałbym oceniać. Skłaniam się raczej ku temu, że Korwin nie musi wcale współpracować ze służbami, żeby sam siebie eliminować z polityki. To postać taka trochę oderwana od rzeczywistości, nie mająca żadnego zaplecza PR-owego, o poglądach silnie konserwatywnych, (tłumaczonych teorią darwinizmu społecznego, co wcale jednak nie znaczy, że nie fanatycznych). Służby go obserwowały, ale sądzę, że został przez nie zakwalifikowany jako typ zbyt ideowy, by stanowił zagrożenie.

Ostatni przykład na jego nieudolność, oderwanie i ideologiczne zaślepienie:

Otóż moim celem nie jest wygranie wyborów. Moim celem jest zmiana sposobu myślenia Polaków. Wygranie wyborów będzie konsekwencją.

Jeśli tego nie zrobię, jeśli wygram wybory podlizując się motłochowi, zgadując jego najskrytsze pragnienia – to przegram. W każdej chwili nasi wrogowie podburzą ludzi, jeśli tylko zacznę robić coś inaczej, niż zapowiadałem podczas wyborów.

(…)

Proszę zrozumieć: ja nie mogę dopasowywać się do ludzi. To oni muszą się do mnie dopasować, muszą zmienić swój sposób myślenia na mój.

Oczywiście: ludzie myślący.

Po pierwsze, Korwin Mikke uważa, że podlizać się motłochowi można jedynie kłamiąc. Bzdura. Wystarczy nie mówić o swoich poglądach obyczajowych, bo każdy odbiera to jako część programu. Należy zawsze podkreślać, że najważniejszy jest wolny wybór.

Po drugie, Korwin uważa, że poparcie samych “ludzi myślących” – czyli “góra 15%”, jak to mówi – da mu możliwość zlikwidowania systemu. Nic z tego – z taką reprezentacją w Sejmie może być tylko opozycją. Pozostałe 85% przegłosuje co będzie chciało. Należy pamiętać, że większość ustaw zamordystycznych przegłosowywana jest bez medialnego szumu i niemal jednogłośnie. O partii JKM-a będzie co prawda głośniej niż dzisiaj, ale nie będzie to miało znaczenia, ponieważ ludzi myślących od tego nie przybędzie (bo jest ich góra 15%, a nie można przecież się podlizywać).

Po trzecie, wygląda jakby JKM nie dostrzegał w swoim programie nic, co spodobałoby się ludziom. Jakby liberalizm gospodarczy znaczył dla niego tylko “niepopularne” posunięcia, takie jak likwidacja przywilejów, socjalu, czy zwolnienia w budżetówce. Otóż tylko sprawa socjalu jest na razie jednoznacznie niepopularna, ponieważ dużo ludzi tego socjalu naprawdę potrzebuje, w wyniku tego, że zostali ograbieni przez państwo. Likwidacja każdego przywileju i cięć w administracji, ma co najmniej tylu samo zwolenników co przeciwników. A co z elementami programu jednoznacznie pozytywnymi? Sama likwidacja koncesji, pozwoleń i zakazów, spowodowałaby, że ludziom żyłoby się lepiej, nawet bez żadnych innych reform! Urzędnicy mogliby nawet dalej siedzieć w swoich urzędach i zajmować się tylko grą w farmersów, choć taniej wyszłoby wygnać ich do domów i dalej dawać im pensję (i tak, stopniowo ją obniżając, można by ich spacyfikować). Naprawdę, mając władzę da się wprowadzić liberalizm, bez oporów ze strony społeczeństwa, a nawet przy jego poparciu.

Nic, z tego co napisałem powyżej, nie wymyśliłem sam, wszystko to można znaleźć w radach, jakie JKM często dostaje od swoich zwolenników. No ale on słucha tylko tych złych.

Infoanarchizm

Категория: Без рубрики; Публикация: 11 ноября 2011

Infoanarchizm jest łatwym, mało ryzykownym i przyjemnym sposobem walki z mafią od “własności intelektualnej”.
Polega na pozbawianiu przydupasów mafii zysków, przez nie kupowanie płatnych programów, muzyki, ebooków itd.

Podstawowe zasady:
Nie kupuj żadnych programów, muzyki, filmów, książek, ebooków itd. Nie chodź też do kina.
Wyjątki: wspieranie niezależnych twórców, najlepiej w szarej strefie; kupowanie rzeczy, której naprawdę (ale to naprawdę) potrzebujesz, a nie ma jej spiraconej, nie ma innego sposobu jej zdobycia lub musisz mieć legalaną wersję.
Koncerty, teatr itd. są dozwolone.

Broń idei piractwa, krytykuj tzw. własność intelektualną.
Propaguj darmowe oprogramowanie.

Street fighter

Категория: Без рубрики; Публикация: 28 октября 2011

Świętym prawem każdego jest prawo do obrony.

“Twój portfel, twoja torebka, czy samochód może nie być wart twego życia, ale twoja godność jest. I jeśli nie jest warta, aby o nią walczyć, trudno uznać, że istnieje.”

Nation of Cowards, Jeffrey R. Snyder (przetłumaczył Maciej Miąsik)

Oto wskazówki, które uznałem za przydatne:

  • Nie zwracaj za bardzo uwagi na obowiązujące prawo. Najważniejsze jest Twoje święte prawo do obrony. Policji i tak nie będzie w momencie gdy Cię napadną, a jeśli ktoś ją wezwie, to i tak możliwe, że będziesz miał czas na pozbycie się niewygodnych przedmiotów, albo najlepiej na ulotnienie się całkowite.
  • Umiejętność samoobrony to nie jest kwestia zaliczenia jakiegoś kursu. To zmiana przyzwyczajeń i nastawienia psychicznego do świata.
  • Możesz ćwiczyć jakąś sztukę walki, ale musisz odróżniać co jest realistyczne, a co nie. Wokół sztuk walk narosło wiele mitów. Azjaci to urodzeni kłamcy, będą się zaklinać, że ich techniki są najlepsze, a ich broń przetnie chustę w locie. W rzeczywistości taki samuraj to był knypek w skórzano-płócienno-metalowej zbroi (nie dlatego wcale, żeby go nie obciążała, ale dlatego, że Japonia cierpiała na braki odpowiednich rud żelaza), z mieczem gorszym niż taki choćby claymore i skłonnościami samobójczymi. A mnich z Shaolinu to też knypek, tyle że wyćwiczony w kickboxingu i znający kilka czysto cyrkowo-zręcznościowych sztuczek dla gawiedzi, nie mających nic wspólnego z żadną “wewnętrzną energią”.
  • Gdy dochodzi do prawdziwej walki, wytwarzana jest adrenalina. Powoduje ona, że jesteśmy bardziej odporni, silniejsi, ale także, u osób nieprzyzwyczajonych, powoduje mniejszą kontrolę nad swoim ciałem i umysłem. Ruchy mogą być gwałtowniejsze i mniej dokładne. Można zapomnieć wszystkich rzeczy rzekomo wyuczonych i zachowywać się instynktownie. Dlatego nigdy nie ma pewności jak ktoś bez doświadczenia bojowego sprawdzi się w realnej walce.
  • Ciekawym narzędziem mogącym posłużyć do obrony, przed słabo uzbrojonym przeciwnikiem, jest zwykły śrubokręt.
  • Trzy rzeczy na temat noży:
    • Jeśli przeciwnik ma nóż i idzie na Ciebie z zamiarem jego użycia, a Ty nie masz noża albo czegoś lepszego (dobrze wyważony miecz, pistolet), uciekaj. Żaden gaz, żadna pałka, żaden paralizator (chyba że taser, a i to niepewne) nie są wystarczająco dobre.
    • Jeśli chcesz nosić nóż, a nigdy tego nie robiłeś, jak najszybciej kup byle jaki i przyzwyczajaj się do niego. Po jakimś czasie zauważysz jego wady i zalety, co pomoże Ci w wyborze drugiego, już lepszego.
    • Jeśli nóż jest składany musisz stale ćwiczyć jego wyciąganie i otwieranie. Każdą ręką, na różne sposoby, z różnych pozycji, podczas wykonywania różnych czynności.
  • Szukaj takich nauczycieli samoobrony, którzy:
    • nie zapominają o roli psychiki i sztuki obserwacji
    • nie “czarują” sztukami walki i “magicznymi” technikami
    • nie uczą łagodnego obchodzenia się z przeciwnikiem
    • uczą posługiwać się pospolitymi przedmiotami

Tryumf Indywidualizmu

Категория: Без рубрики; Публикация: 17 октября 2011

W odpowiedzi na hasło “Detronizacja Wall Street, Tryumf Demokracji” zamieszczone na stronie http://www.instytutobywatelski.pl/ postanowiłem stworzyć odpowiedź na tym samym poziomie merytorycznym:

breivik69t


Закрыть